"Spór o dudy!" - Postęp, 9.08.1908, nr 182
Jeden i naszych czytelników w Wilhelmsburgu pod Hamburgiem prosi nas o wyjaśnienie czy dudy są instrumentem narodowym, a to z następującego powodu: W Wilhelmsburgu, gdzie zdaje się jest znaczna liczba rodaków, bo istnieją tam cztery towarzystwa polskie. Te towarzystwa urządziły wspólnemi siłami w dniu 21 czerwca obchód konstytucyi 8 maja. Na jednem z wspólnych posiedzeń Zarządów zaproponowano, ażeby obchód urozmaicono odczytami i przedstawieniem amatorskiem. Na powyższem posiedzeniu wspólnem Zarządów uchwalono, ażeby dudy na owym obchodzie grały, jako stara muzyka polska. Stało się więc tak wedle doniesienia naszego korespondenta, że na obchodzie nie było odczytów ani przedstawienia, tylko dudy przygrywały do tańca, tak iż obchód zamienił się w tańcówkę. Nasz czytelnik na posiedzeniu Tow. św Stanisława wyraził z tego swe niezadowolenie, że na poważnym obchodzie mają grać dudy, jest to bowiem muzyka niestosowna, gdyż zwykle, gdy na dudach grają, to uczestnicy tańczą, tupają i wogóle się weselą. -Po obchodzie zaczepiono korespondenta na wspólnem posiedzeniu wszystkich towarzystw, że śmiał krytykować uchwałę wszystkich Zarządów, a zwłaszcza, że wystąpił przeciw dudom i powiedziano, że ten wcale nie jest Polakiem, kto dudami gardzi, gdyż to jest staropolski instrument, który przeszedł w obyczaj narodowy. Korespondentowi zrobiono nawet zarzut, że jest hakatystą. Jeden z członków Zarządu powiedział, że Kościuszko, gdy szedł do szturmu, to na czele z dudami. Wobec tego na zebraniu podniesiono dudy w górę, a naszego członka i tych co byli przeciwnikami dudów, poprostu zelżono. Wobec tego korespondent zapytuje się nas, czy dudy są instrumentem narodowym i czy Kościuszko szedł z dudami do szturmu.
O ile wiemy dudy były rzeczywiście bardzo rozpowszechnione między ludem polskim i dotychczas jeszcze w niektórych stronach polskiego kraju tej muzyki używają, po częściej do tańca, gdyż zwykle skoczne melodye na nich grywają tak zwani dudziarze, lecz można też na nich grać i poważniejsze, smętniejsze melodye. Nasz sławny kompozytor Moniuszko w słynnej operze "Halce", także dudy na scenę wprowadził. Czy Kościuszko idąc do walki kazał dudom przygrywać, tego nie wiemy, być może, że gdy chłopów polskich zaciągnął pod szeregi narodowe, także i na dudach w braku innej muzyki grano. Zresztą dudy, które nazywąją także kobzą nie są instrumentem czysto polskim, gdyż i w innych krajach także dud używają. Chociaż dudy są instrumentem polsko-ludowym, to jeszcze tych co przeciwni są dudom na poważnych uroczystościach narodowych, nie można uważać za hakatystów. Naszem zdaniem na obchodzie konstytucyi 3 maja najmniej dudy się nadają, chyba, żeby kto na nich biegle, artystycznie zagrał jaką poważniejszą melodyą. Na obchodzie tak poważnym powinien przedewszystkiem być odczyt wygłoszony, któryby znaczenie tej pamiątki podniósł i wyjaśnił. Zaś przedstawienie i dudy to rzecz poboczna. Zeby samą tańcówką obchodzić konstytucyą 3 maja, tego nie można wcale pochwalić, tylko zganić i takich obchodów lepiej wcale nie urządzać. Co najwyżej po skończonym obchodzie możnaby zatańczyć. W tej sprawie przyznajemy więc naszemu korespondentowi zupełną słuszność. Tak to jest, że myśmy więcej do tańca skłonni, aniżeli do spraw poważniejszych i dlatego godło wesołości w górę podnosimy na zebraniach, a o rzeczach pouczających zapominamy.
©Rafał Miśta - Dudziarstwo.pl 2025