Władysław Bak - "Czy w Szamotułach były dudy czy harmonika?" - Gazeta Szamotulska, 21.03.1936, nr 33
Dyskusja, jaka wynikła na temat pieśni szamotulskiej pomiędzy tutejszymi regjonalistami, spowodowała, że zdania co do tego tematu są podzielone. A właściwie chodzi w tym wypadku nie o samą pieśń, lecz o akompanjament do niej. Jedni twierdzą, że obrzędom wiejskim w okolicy Szamotuł towarzyszył zespół instrumentów, składający się z harmoniki rozciąganej, fletu, skrzypiec i basu - drudzy zaś twierdzą, że zespół ten tworzyły dudy, flet, skrzypce i bas. Jaki mógł być prawdziwy zestaw instrumentów, trudno bez specjalnych badań określić. Jednak ani jedni, ani drudzy słuszności nie mają, to pewne, gdyż świadczy o tem sama nauka o instrumentach, jak również i historja rozwoju tychże. Chcąc bowiem powiedzieć coś na ten temat, trzeba się opierać nietylko na ostatnich 50 czy 70 latach, lecz sięgnąć myślą, aż do tej chwili, w której możnaby przypuszczać, że pieśń szamotulska powstała oraz przebiec razem z nią lata, które zaprowadziłyby nas do dnia dzisiejszego. Jak w tym długim czasie mógł wyglądać zespół instrumentów, towarzyszący śpiewakom ludowym? Chcąc dać na to pytanie odpowiedź, udamy się z pomocą do nauki i to działu o instrumentach.
Weźmy nasampierw harmonikę. Kiedy ona powstała? Otóż dokładnej daty wynalezienia jej brak nam - pewnem jest tylko jedno, że powstała ona około końca 18 a może nawet na początku 19 wieku, czyli w okresie bardzo późnym, w okresie, w którym Państwo Polskie nie istniało, czyli wniosek stąd, że harmonika musi być naleciałością, a jako taka, nie mogła istnieć w zespołach szamotulskich za dawniejszych polskich czasów. Harmonika więc do zespołu instrumentów nie może należeć, i chociażby ona nawet w ostatniem 50-leciu należała, to trzeba ją wyeliminować, bo to przecież nie jest czyste zestawienie zespołu szamotulskiego. Harmonika więc odpada zupełnie.
Zobaczmy teraz, jak to wygląda z dudami? Otóż dudy są instrumentem bardzo starym. Pewną formę dudów znały już ludy żyjące setki lat przed narodzeniem Chrystusa (Babilończycy, Syryjczycy i inne). Forma, jaką dzisiaj dudy mają, pochodzi mniejwięcej z 13-14 wieku. Czyli dudy mogłyby prędzej w muzyce szamotulskiej istnieć. Lecz rozpatrzmy - czy istniały? Dudy, mają prócz fletu, na którym wygrywa się melodję, 1 do 3 tak zwanych burdonów, to jest fletów, które wydają stale jeden i ten sam ton, stanowiąc więc one stały akompanjament do fletu grającego melodję, czyli - dudy zawierają prócz fletu jeszcze tak zwany akompanjament w postaci basu. Dudy łączą w sobie 2 instrumenty, flet i bas. Dalej, jak wiemy, każda muzyka ludowa dąży w swym rozwoju do okazania jaknajwiększej melodyjności, żywości, a przedewszystkiem prostoty. Muzyka ludowa stara się unikać dysonansów, które muszą powstać, jeżeli w muzyce tej mamy dwa instrumenty równe, względnie dwa instrumenty mające jednakową technikę gry, do których bezwzględnie należą dudy, w postaci fletu wygrywającego melodję i klarnetu. Przy użytkowaniu w zespołach ludowych tych dwóch instrumentów, musiały często zachodzić dysonanse, które się ludowi nie podobały. Zapewne więc jednego z tych instrumentów nie używano.
A więc zespoły szamotulskie w dawniejszych czasach napewno nie miały dudów i klarnetu razem. Jeden z instrumentów odpadał. Jeżeli odpadł klarnet, to pozostały dudy, skrzypce i bas. A jak wyżej wymieniłem, dudy same w sobie mają bas, więc odpada także bas. Czyli stąd wniosek, że, jeżeli w muzyce szamotulskiej istniały dudy, to zespół składał się wyłącznie z dudów i skrzypiec. (Skrzypce bowiem, jak również jego odmiana bas i klarnet, istnieją już kilkaset lat, instrumenty więc te, z punktu widzenia historji instrumentów, w muzyce szamotulskiej, istniejącej chyba 800 lat, mogły istnieć).
Jeżeli natomiast odpadły dudy, to zespół instrumentów składał się wówczas ze skrzypiec, klarnetu i basu, względnie zmniejszony zespół ze skrzypiec i basu lub klarnetu i basu, a może nawet tylko skrzypiec i klarnetu (chociaż najmniej prawdopodobne - tego zestawu instrumentów używali chyba pasterze lub muzykanci wędrujący).
Co jednak przemawia za tem, że zespół szamotulski składał się ze skrzypiec, klarnetu i basu? Otóż jak wszyscy zdołaliśmy zaobserwować, orkiestra ludowa w okolicach Szamotuł gra zwykle wchodząc na stół. Czemu to? Odpowiedź nie trudna. Przed obecnym naszym kontrabasem istniał instrument basowy, znacznie większych rozmiarów od dzisiejszego. Tak, iż przebierając lewą ręką po strunach, grający szybko się męczył (cierpła ręka), więc pomagał mu ktoś drugi, w ten sposób, że wchodził na podwyższenie, gdzie trzymał struny całą ręką (do tego trzeba było siły), podczas gdy grający wykonywał ruch smyczkiem. Ten drugi właśnie - nie chcąc przeszkadzać tańczącym oraz dla ułatwienia sobie - stanął zamiast na podwyższeniu na stole. Naturalnie, że współtowarzysze jego (jak to zwykle bywa), może nawet z tych samych względów, skorzystali z okazji i już cała orkiestra znalazła się na stole. Logiczne, że po wprowadzeniu dzisiejszego kontrabasu zwyczaj pozostał i dzisiaj cała orkiestra znajduje się na stole. Ten szczegół przemawia więc za tem, że istniał bas, a jeżeli istniał bas, jak to już wyżej zaznaczyłem, nie mogły istnieć dudy; czyli prawdziwa szamotulska orkiestra mogła się składać jedynie i wyłącznie z basu i klarnetu, albo z basu i skrzypiec, a najprawdopodobniej składała się z basu, klarnetu i fletu. Na podstawie więc tego naukowego rozumowania, ludowe zespoły szamotulskie nie posiadały ani harmoniki rozciąganej, ani dudów. Udowodnić taki stan, jak przytoczyłem wyżej, można jeszcze inną drogą, drogą badań samych pieśni i porównywań, jak również drogą badań historycznych, które jednakże wymagają większego nakładu pieniężnego, na jaki to cel w Szamotułach pieniędzy się nie znajdzie.
W każdym razie dziedzina muzyczna, tak zwanej pieśni szamotulskiej, jest w Szamotułach jeszcze zbyt mało doceniana, a prawie zupełnie nie badana. Przedstawienia bowiem regjonalne szamotulskie są tylko pokazaniem tego, co się dzieje na wsi szamotulskiej, są poprostu widowiskiem - podczas gdy naukowo nie rozstrząsa się ich, nie bada się ich zupełnie. To powinno być najbliższym celem regjonalistów szamotulskich, dzięki czemu wyjaśniłyby się niejedne rzeczy sporne, przynosząc dalszą chlubę miastu w dziedzinie naukowej i artystycznej.
Władysław Bak
©Rafał Miśta - Dudziarstwo.pl 2025